JAHID

Ta kobieta jest z Prawdy! Jahid nie przeprasza, że żyje. Zna swoją wartość i godność, która pochodzi od samego Boga. Odkryła błogosławieństwo samotności. Bez względu na to jak źle potraktował ją świat i jakich ran doznała od ludzi, nie zamierza rezygnować z radości życia i świadomie podąża „nieprzetartą drogą indywidualnego powołania”.

Jak dowiedziałam się o istnieniu JAHID?

W 2017 roku spotkałam kapłana, który nie dość, że wykazał się podczas rozmowy troską i zrozumieniem dla sytuacji niezamężnych kobiet w Kościele Katolickim, to pobłogosławił mnie dwukrotnie robiąc znak krzyża na moim czole. Z wielkim pokojem i takim – nazwałabym to… uśmiechem wewnętrznym – wymówił nade mną słowo JAHID. Kiedy, jednak wyjaśnił, że to słowo po hebrajsku znaczy: samotna – sparaliżowało mnie w jednym momencie! To ja 30 lat usiłuję wyrwać się ze szponów samotności, a ten kapłan, który był dla mnie ostatnią deską ratunku, dobija mnie „namaszczając” niejako takim imieniem? Przez dłuższą chwilę nie wiedziałam co o tym myśleć. Jednak zaraz po tej burzy myśli i uczuć, moje serce wypełnił pokój. Nie banalny „święty spokój”, ale prawdziwy Boży pokój. Dotarło do mnie, że istnieje w życiu taki rodzaj błogosławieństwa czyli szczęścia, o istnieniu którego nie miałam zielonego pojęcia. Błogosławieństwo samotności!

„Nigdzie tak wyraźnie nie uświadamiamy sobie naszego wewnętrznego rozbicia jak w samotności, ale to nie samotność nas rozbija, tylko rozbicie widać w samotności. Żadne też doświadczenie nie może rozpocząć procesu reintegracji, jak właśnie samotność. (…) SAMOTNY, TO JEDYNY. Kto jest samotny, ma szansę być JEDYNYM… w swoim rodzaju, czyli takim jak Bóg! Być jedynym to również być zintegrowanym – niepodzielnym! Samotność w języku hebrajskim Biblia oddaje przez określenie „JAHID”, czyli „jedyny”, „sam”, „opuszczony”. Samotny, to ktoś JEDYNY, jak sam Bóg!”

/fragm. „Wolni od niemocy”, O. Augustyn Pelanowski OSPPE/

Opisane powyżej spotkanie z kapłanem oraz lektura książki „Wolni od niemocy” stały się momentem przełomowym w moim życiu. Uświadomiły mi jak bardzo wyjątkowa i droga w oczach Boga jest moja samotność. Z wdzięczności jaka zrodziła się w moim sercu powstał pomysł niniejszego bloga. Postaram się na nim opowiedzieć – w formie felietonów – historię mojej przemiany ze starej panny w JAHID.