Urodziłam się w 70 roku ubiegłego wieku, w rodzinie katolickiej. Wychowana byłam w duchu wiary rzymsko-katolickiej. Wmówiono mi w młodości, że istnieją dwie opcje życiowego powołania: zakon lub małżeństwo. Kiedy byłam młoda nikt nie słyszał w Kościele Katolickim o singlach ani o „powołaniu do samotności”. Ta forma powołania nawet dziś wydaje się kontrowersyjna w niektórych kręgach katolickich. Sporo natomiast słyszałam o staropanieństwie. Początkowo nic nie wskazywało na to, że mogę paść jego „ofiarą”. Wraz z upływem lat docierało do mnie, że na zakon już „za późno” a do małżeństwa, cóż… potrzeba dwojga. Z wiekiem pragnienie macierzyństwa stawało się coraz bardziej obciążone ryzykiem powikłań, chorób dziecka i skazaniem go na posiadanie…
-
-
Nie mam powołania do celibatu.
Ależ to przecież taki intymny temat zaraz usłyszę. Doprawdy? Bardziej intymny niż rola seksu w małżeństwie, zagrożenia pornografią, itp. o czym słyszymy na licznych kazaniach, rekolekcjach stanowych czy nawet w listach duszpasterskich?
-
PUSTYNIA
"Bóg wypowiada swoje słowa w milczeniu. Jest ono szkołą słuchania. W głębi ciebie jest cisza, zechciej tam dotrzeć! Bóg mówi: Słuchaj, Izraelu. Zamilknij. Naprawdę możesz się czegoś dowiedzieć tylko wtedy, gdy zamilkniesz."
-
Mord na Sri Lance. Refleksja z elementami retrospekcji.
Paradoksalnie zdarzenie na Sri Lance stało się dla mnie rekolekcjami „last minute”. Zaistniała sytuacja zmusiła mnie do ponownej, świadomej refleksji nad stanem mojej wiary i do weryfikacji - po przeżytym przecież co dopiero Wielkim Poście i Triduum Paschalnym - czy na prawdę wierzę w Zmartwychwstałego Jezusa?
-
Kim jest JAHID? 2/2
Kim jest JAHID? Dla mnie osobiście JAHID to przeciwieństwo starej panny, która trwa w fałszywym przekonaniu, że swoją godność i wartość zawdzięcza komuś lub czemuś. Kobietą o mentalności starej panny może być nawet mężatka, wdowa czy kobieta porzucona przez męża. Taka kobieta potrzebuje dopełnienia i wierzy w - całkowicie niechrześcijańską - wizję dwóch uzupełniających się połówek pomarańczy.
-
Kim jest JAHID? 1/2
Dotarło do mnie, że istnieje w życiu taki rodzaj błogosławieństwa czyli szczęścia, o istnieniu którego nie miałam zielonego pojęcia. Błogosławieństwo samotności! Nie podejrzewałam wówczas, że będzie to w zasadzie finał mojej wieloletniej wędrówki ku odkryciu prawdy na temat samotności. Tą prawdą nie są kolejne ludzkie wizje czy nowinki psychologicznej analizy na temat bólu istnienia. Co nią jest?...
-
Wiosenne Porządki. 3/3
Wszystko to co jest źródłem cierpienia w stanie samotności: NIE pochodzi od Boga; NIE jest Jego wyborem dla nas; NIE jest Jego wizją naszego życia!
-
Wiosenne Porządki. 2/3
Za wszelką cenę pragniemy uwolnić się ze szponów samotności i postrzegamy ją jako przekleństwo. Błagamy Boga aby uleczył naszą samotność a On tego nie robi bo… SAMOTNOŚĆ TO NIE CHOROBA! To nie jest też stan opłakany, ani tym bardziej do opłakiwania!
-
Wiosenne Porządki. 1/3
Warto rozgraniczyć to co jest źródłem cierpienia w naszej samotności (co tak bardzo boli) od stanu samotności, który sam z siebie - wbrew powszechnie panującej błędnej opinii - nie jest zły. Warto także zastanowić się, dlaczego to się nam tak często myli…
-
Rzecz o starych pannach. 3/3
W uzdrowieniu naszego myślenia nie chodzi o zastosowanie jakiejś socjotechniki i powtarzanie do lustra (jak to sugerują liczne cudowne podręczniki) - jaka cudowna i wartościowa jestem, a w głębi duszy wcale w to nie wierzę! Podstawą uzdrowienia w życiu duchowym jest stanięcie w Prawdzie i konfrontacja już nie z ludzkim, a z Bożym Słowem.

















